Walentynki po amerykańsku

Walentynki w Nowym Jorku

14. lutego cały świat ogarnięty zostaje magią miłości. Wszędzie zobaczyć można niezliczone liczby czerwonych serduszek, a każdy sklep oferuje walentynkowe kartki czy gadżety z wyznaniem ,,I love you”. Choć jest kilka genez powstania tego święta, a żadna z nich nie ma typowo amerykańskiego rodowodu, to i tak na całym świecie obchodzone jest ono w iście amerykańskim stylu.

Tradycja obchodzenia Walentynek w USA pochodzi z początków XIX wieku i przybyła wraz z emigrantami z Wielkiej Brytanii. Popularność tego święta systematycznie wzrastała od 1848 roku, kiedy to Esther Howland z Worcester założyła pierwszą firmę produkującą kartki walentynkowe, a tym samym zapoczątkowała zwyczaj ich wysyłania. Wkrótce zaczęto robić to na masową skalę, a sama Howland zarobiła dzięki temu fortunę. Dziś 25% pocztówek wysyłanych w Stanach Zjednoczonych w ciągu roku, stanowią właśnie kartki walentynkowe. Adresowane są nie tylko do swoich sympatii, ale wręczane każdemu – rodzinie, przyjaciołom, nauczycielom, a nawet szefowi w pracy.

Amerykanie uwielbiają to święto i z roku na rok coraz huczniej je celebrują. Już z początkiem lutego, ulice i witryny sklepowe są tematycznie i kolorowo dekorowane. Szacuje się, że każdego roku na walentynkowe upominki wydaje się w USA 18 miliardów dolarów. Dzień ten stanowi doskonałą okazję do organizacji różnego rodzaju imprez czy spotkań z przyjaciółmi. Dla zakochanych to doskonały moment na oświadczyny lub wzięcie ślubu. Amerykanie wierzą bowiem, że ten dzień przyniesie im szczęście.

Tradycje walentynkoweDzień Zakochanych jest do tego stopnia rozpowszechniony w Stanach, że w szkołach organizuje się specjalne lekcje, poświęcone tematowi Walentynek. Uczniowie recytują miłosne wierszyki, własnoręcznie przygotowują kartki i upominki, które następnie wręczają tym, których kochają i lubią. Tradycyjną, walentynkową maskotką jest Amor – mały aniołek trzymający łuk i strzałę miłości, którą może trafić każdego. Podarunkami tego dnia, oprócz wspomnianych kartek są kwiaty (zwłaszcza czerwone róże), czekoladki w kształcie serduszek, pluszowe maskotki czy inne gadżety specjalnie przygotowane na to święto. Hotele i restauracje prześcigają się w ofertach walentynkowych. W sklepach nie brakuje również specjalnych tematycznych przewodników, dostarczających pomysłów na walentynkowe gry i zabawy.

Choć Walentynki nie są dniem wolnym od pracy, to wielu Amerykanów bierze sobie na ten dzień urlop, by móc go spędzić z ukochaną osobą. Przez całą dobę – częściej niż zwykle, można usłyszeć w radiu miłosne piosenki, a w telewizji obejrzeć romantyczne komedie. Organizowane są też tematyczne konkursy w sklepach, mediach czy zakładach pracy. A co na wieczór? Koniecznie kolacja przy świecach i lampce wina w gustownej restauracji albo seans filmowy – maraton kultowych wyciskaczy łez. Znajdzie się również coś dla singli – lokale oferują dla nich specjalne wieczorki, które dają szansę poznania swojej drugiej połówki.

Walentynki mają w Stanach Zjednoczonych mnóstwo zwolenników. Dzień ten jest doskonałą okazją dla nieśmiałych, łatwiej im wówczas wyrazić swoje uczucia. Z komercyjnego punktu widzenia – na nowo odżywa handel, który po bożonarodzeniowym szaleństwie, pogrążony był w chwilowym uśpieniu.

Facebook